SRT Hydro Mini to nablatowy filtr odwróconej osmozy w obudowie typu „walizka”, który ma jeden jasny cel: dać uczciwą wodę RO bez wiercenia w blacie i wzywania hydraulika. To propozycja dla najemców mieszkań, osób w trakcie remontu lub po prostu szukających rozwiązania plug & play.
Budowa i pierwsze wrażenia
Mini ma kompaktowe wymiary 36,3 × 17,4 × 36 cm i waży 6 kg, więc spokojnie zmieści się na parapecie albo wąskim fragmencie blatu. Zasilanie 24 V/43 W oznacza zewnętrzny zasilacz – urządzenie nie pobiera dużo prądu i jest bezpieczniejsze w kuchni niż 230 V „przy zlewie”. Z przodu znajdują się: panel z kilkoma przyciskami funkcyjnymi i dziobek na wodę.
Etapy filtracji
Hydro Mini wykorzystuje 4-stopniowy układ: filtr wstępny PP zatrzymuje osad, węgiel aktywny usuwa chlor i zapachy, membrana RO oddziela jony i zanieczyszczenia, a stopień końcowy z węglem post-carbon poprawia smak. Producent deklaruje wysoką skuteczność redukcji TDS – w pomiarach domowych osiąga się zwykle 92–95%, co jest świetnym wynikiem dla tej klasy. Wkłady wymienia się co 6–12 miesięcy w zależności od stopnia.
Funkcje wygodnościowe
Największą zaletą Mini jest brak konieczności montażu – wystarczy nalać wodę do zbiornika wejściowego i podłączyć zasilanie. Panel umożliwia wybór objętości porcji, a diody informują o stanie wkładów. Część użytkowników chwali również wbudowaną pamięć ostatnio używanej porcji oraz cichą pompę boost, która utrzymuje przepływ na akceptowalnym poziomie.
Koszty eksploatacji
Cena startowa wynosi 1290 zł, a roczny koszt wkładów to ok. 220 zł – jeden z najniższych w zestawieniu. Brak konieczności wezwania hydraulika i zerowa ingerencja w instalację oznacza dodatkowe oszczędności na starcie, szczególnie w mieszkaniach na wynajem.
Werdykt
SRT Hydro Mini to bardzo dobry wybór dla osób, które chcą wody RO bez kompromisów montażowych. Przyzwoita skuteczność, niskie koszty eksploatacji, kompaktowe gabaryty i polska dystrybucja czynią z niego sensowną alternatywę dla droższych nablatowych systemów. Minusem jest brak podgrzewania i konieczność ręcznego napełniania zbiornika.
