Filtry nablatowe — wydajny filtr do wody bez wiercenia
Filtry nablatowe stoją na blacie obok zlewu, podłączone do kranu krótkim wężykiem z adapterem na wylewce. To kompromis między dzbankiem a filtrem pod zlew — bez wiercenia w meblach, ale z większą wydajnością (kilka litrów na minutę) i dłuższą żywotnością wkładów. Idealne rozwiązanie dla wynajmujących mieszkanie albo niezdecydowanych, czy zainwestować w filtrację stałą.
Jak działa filtr nablatowy?
Standardowy filtr nablatowy ma 3–5 stopni filtracji: wkład mechaniczny (zatrzymuje piasek i rdzę), węglowy (usuwa chlor, pestycydy, polepsza smak) i często jonowymienny lub mineralizujący. Niektóre droższe modele mają wbudowaną osmozę odwróconą lub lampę UV. Woda płynie z kranu przez wąż, przechodzi przez filtr i wraca do osobnego kranika na obudowie.
Komu polecamy filtr nablatowy?
- Wynajmujesz mieszkanie i nie możesz wiercić ani podłączać się do instalacji.
- Chcesz lepszej jakości niż dzbanek, ale bez stałego montażu.
- Masz mało miejsca pod zlewem (np. zlew narożny lub szafka pełna).
- Potrzebujesz filtra na kuchnię w wynajmowanym lokalu / biurze.
Wady i koszty
Filtr nablatowy zajmuje miejsce na blacie i jest widoczny — dla niektórych to minus estetyczny. Wymaga adaptera pasującego do kranu (większość kranów ma standardowy gwint M22/M24, ale są wyjątki). Koszt wkładów rocznie: 200–400 zł zależnie od modelu i twardości wody.